Autor Wątek: Star Trek Online  (Przeczytany 3237 razy)

Smiecho

  • USS POSNANIA - sympatyk
  • Kadet I klasy
  • *
  • Wiadomości: 162
    • Zobacz profil
Odp: Star Trek Online
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 02, 2014, 10:19:06 am »
Hmmm... W sumie to nigdy tego nie liczyłem, bo swój sprzęt zdobywałem powoli grając od dwóch lat. To zależy od tego, jak bardzo wypaśną postać chcesz mieć... :) Zakładam, że mamy już jakiś stateczek i chcemy go wyposażyć od podstaw w sprzęt.

Broń:
Najprościej wydać trochę EC i broń kupić na giełdzie (Exchange). Wariant "Uber Rambo" to broń rzadka z odpowiednimi modyfikatorami za ok. 3mln-5mln za sztukę. Wariant prostszy to broń za ok. 200-500 tys. za sztukę. Potrzebujemy ok. 6 sztuk.

EC najlepiej zdobywa się tłukąc wrogów i sprzedając to, co po nich wypadnie. Są odpowiedni misje na Foundry, gdzie wrogowie czekają na zabicie. :) Dziennie jedną postacią można zrobić taką misję w 15 minut i dostajemy łup za ok. 600-700 tys. EC.

Silnik, deflektor, osłony:
Tu niewiele się zmieniło przez ostatnie lata. Jeśli ktoś ma sprzęt sprzed roku, to wystarczy. Jeśli nie, to sprzęt można zdobyć w reputacji (np. Borg).

Reputacja: uruchamiamy "projekty", za które dostajemy punkty (żeby uruchomić projekt trzeba wyłożyć trochę zasobów, najczęściej rzeczy zdobywanych na konkretnych misjach). Punkty ciułamy, aż suma punktów przekroczy jakiś poziom, wtedy możemy "kupić" odpowiedni sprzęt. Czyli raz dziennie idziemy na misję STF (walka z Borg), dostajemy zasoby, wykorzystujemy je odpalając projekty reputacji. Wymaksowanie reputacji to kwestia 2 i pół miesiąca. Do tego trzeba doliczyć koszt samego sprzętu w sklepie reputacyjnym.

Rdzeń warp:
Najfajniejsze są dostępne w najbardziej rozbudowanej kopalnii. Kopalnia to flotowy budynek, który rozwija się jak reputacja gracza - admirałowie floty odpalają projekty, członkowie się zrzucają, po przekroczeniu pewnych progów można kupować zabawki. Taki budynek to kwestia trzech miesięcy i duuuuuużej ilości dilithium (czyli tego najważniejszego kruszcu ciułanego, albo kupowanego za realne pieniądze). Sprawa się opóźni, jeśli gracze tego kruszcu nie mają....

Wariant ekonomiczny, to kupno czegoś na giełdzie za 500tys. EC.

Konsole taktyczne:
Najbardziej wypaśne mamy w Iglicy - to taki budynek rozwijany flotowo jak kopalnia. Czyli naj-naj-najlepsze konsole to kwestia trzech miesięcy wspólnego wysiłku całej floty plus mnóstwo realnej gotówki lub ciułania dilitu.

Wariant szybszy i odrobinę tańszy: kupno 4-5 super konsol (chociaż nie aż tak super jak w Iglicy) na giełdzie za 15-18 mln EC za sztukę.

Wariant ekonomiczny: konsole na giełdzie za 300-500 EC za sztukę.

Konsole inne:
Można się bawić w wysysanie energii przeciwnika, zwiększanie szansy na obrażenia krytyczne, itd. Konsole specjalne są na giełdzie za 5-20 milionów EC.

Można też kupić zwykłe konsole np. wzmacniające pancerz. Koszt 200-500tys EC.

Oficerowie mostka (Boff):
Fajniejsi dostępni tylko z ambasady (patrz kopalnia i Iglica, czyli wspólnie rozwijamy flotowy budynek). Normalni są za grosze na giełdzie.

Oficerowie pokładowi (Doff):
Czyli coś, co modyfikuje nasze działanie (skraca czas na ponowne wykorzystanie jakiejś umiejętności, zwiększa szanse na podwójne lub potrójne użycie czegoś, itd.). Koszt od 100tys do kilkunastu milionów za jednego, a przyda się pięciu.

Kilka uwag na koniec:
- powyższy opis dotyczy walki PvE (misje przeciw komputerowi). W zabawie PvP (kontra inni gracze) ceny są inne, ale mówiąc szczerze nie bawię się w to,
- jakby ktoś chciał do porównania, to mój build jest tutaj. Osiągam nim obrażenia rzędu 10-12 tys DPS - to wystarczy, żebym wygrał pojedynek z kostką Borga. Dla porównania zwykłe postacie rok/dwa temu miały 3-5 tys. Najlepsi gracze (ci znający mechanikę na wylot) osiągają 20-50 tys.

Podsumowując:
- żeby postać żądliła wystarczy Wam postać sprzed roku,
- zrobienie Uber-Schwarzeneggera to zabawa na kilka miesięcy, przy czym codziennie robimy te same czynności zajmujące około 2-3h.

Najlepsze jest to, że nie musicie mieć wypasionej postaci, bo najlepsze misje robi się grupowo. Wystarczy znajomość strategii, patrzenie co się dzieje na mapie i czytanie wskazówek innych gracy na czacie, by 90% misji nie stanowiło problemu. A nawet jeśli się czasami nie uda... to co z tego. :) Przecież to gra.

OCampa

  • Specjalista Sztabowy
  • *
  • Wiadomości: 1092
    • Zobacz profil
    • www.ppoz.sklep.pl
Odp: Star Trek Online
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 03, 2014, 09:29:54 pm »
Dzięki za obszerne wyjaśnienie. Mimo wszystko gra trochę zagmatwana, a ja lubię znać wszystkie niuanse w grze.  Poza tym monotonność mnie przeraża. Ciekawe czy wyjdzie jakaś przeglądarkowa gra z serii ST. Na razie widziałem, że jest nowa karcianka.